Sesja brzuszkowa w Dolinie Chochołowksiej

Sesja brzuszkowa w Dolinie Chochołowskiej i nie tylko

Szczęście podobno rodzi się w brzuszku. Wraz z moją ukochaną doświadczyliśmy w pełni tego uczucia, kiedy czekaliśmy na nasze maleństwo. Ciąża Agi to był niesamowity okres w naszym życiu. Chciałem sfotografować każdą chwilę. Dla siebie, dla nas i przede wszystkim dla naszego synka. Patrzyłem jak z każdym tygodniem brzuszek stawał się większy, obserwowałem ruchy swojego dziecka. Uwiecznienie tych wyjątkowych momentów wydawało mi się czymś zupełnie naturalnym. Tak powstała nie jedna, ale kilka sesji brzuszkowych. To było nowe doświadczenie dla mnie jako człowieka, przyszłego taty, ale także fotografa rodzinnego.

Dziewięć miesięcy zleciało bardzo szybko. Nie wszystkie pomysły udało się nam zrealizować za pierwszym razem, ale wszystko przed nami. Wam chciałbym się pochwalić kilkoma ujęciami z domowej scenerii oraz rodzinnej miejscowości Agi, a także z naszej sesji ciążowej w Dolinie Chochołowskiej, w okresie kwitnienia krokusów.

Oczekiwanie na dziecko, najpiękniejszy cud w życiu, jest magicznym czasem dla rodzica. Gdy brzuszek jest już widoczny w kilku ujęciach można zachować na zawsze wspomnienia tych dni. Nie trzeba jechać daleko, by zrobić wyjątkowe zdjęcia, które za dziesięć lub dwadzieścia lat pozwolą nam przenieść się w czasie i przypomnieć sobie te chwile.

Zachęcam również do obejrzenie zdjęć z sesji brzuszkowej Patrycji z Białego Krzyża.